Poznaj mentalność milionera i dowiedz się, od czego naprawdę zależy sukces w życiu i biznesie.
"Nie spodziewałem się, że można zamieścić tak wiele cennych informacji w tak niewielkiej publikacji. Serdecznie polecam wszystkim zaczynającym swoją drogę ku niezależności finansowej!"
- Krzysztof Rogala, Poznań
"Tydzień z Milionerem jest subiektywnym zapisem kilku dni, jakie spędziłem w Irlandii na zaproszenie Milionera Hugh. Przez ten majowy tydzień przyglądałem się, jak żyją milionerzy, uczyłem się sposobów zdobywania milionów oraz nawyków, które pomagają milionerem zostać.
Tydzień z Milionerem nie jest podręcznikiem, raczej opowiadaniem biznesowym. Nie jest to książka do nauki, raczej do poczytania i przemyślenia. Nie każdy ją polubi i nie do wszystkich jest adresowana. Kupisz ją, jeśli już wkrótce chcesz mówić o sobie Milioner."
- Tomasz Woźny, autor
Jeśli w tym momencie wygrałbyś milion dolarów,
czy nadal robiłbyś dokładnie to samo co robisz?
Pracować i nie zarabiać pieniędzy,
Pracować i zarabiać pieniądze,
Nie pracować i nie zarabiać pieniędzy,
Nie pracować i zarabiać pieniądze.
Kiedy rozpoczyna się lekturę książki o finansach, od razu w głowie rodzi się myśl, że będzie to żmudna droga, wymagająca przedzierania się przez język twardy niczym łopata. Ale nie w książce Roberta Maichera, o nie! "Truskawkowy milioner" to książka przystępna. Do tego kusząca tematyką. Bo komu nie marzą się wielkie pieniądze?
Łukasz Maślanka,
Redaktor naczelny portalu DlaStudenta.pl
W jaki sposób wykorzystywać swój wrodzony geniusz do wyszukiwania okazji?
Czy pieniądze leżą na ulicy? Jeśli tak, to w jaki sposób nauczyć się po nie sięgać?
Jakie możliwości drzemią w Internecie i dlaczego warto z nich korzystać?
Witam,
To o mnie Robert w książce pisał jako o osobie uczącej go HTML'a w książce "Truskawkowy Milioner". Robert poprosił mnie o pomoc w kwestii weryfikacji faktów z jego książki, konkretnie:
1. Potwierdzenie faktów zawartych w książce "Truskawkowy Milioner", które dotyczyły mojej osoby
2. Potwierdzenie sukcesu Roberta.
Ad.1.
Faktycznie uczyłem Roberta HTML'a w szkole średniej i pożyczyłem mu pierwszy modem. Robert jednak chyba głównie starał się na tym wszystkim jakoś zarobić, a ja tylko doradzałem mu w kwestiach technicznych. Ja sam od 7dmiu lat mieszkam w Indonezji, zajmuje się tutaj bezpieczeństwem systemów informatycznych dla lokalnych banków i telekomów.
Ad.2.
Robert faktycznie w szkole średniej podejmował się skrajnie różnych działań, szukając bez przerwy swojej drogi do sukcesu. Nie zawsze wierzyłem, że to co robi Robert ma sens, więc miło widzieć, że jednak Robert osiągnął prawdziwy sukces i to w dość konkurencyjnej dziedzinie. Przyznam, że w kwestii biznesów związanych z Internetem od roku 2001 byłem raczej sceptyczny, więc Robert faktycznie miał nosa odnosnie tego, że na tym jednak można konkretnie zarobić. Wydanie książki opisującej jego doświadczenie to też duży sukces.
Pozdrawiam,
Marek Białogłowy
Przeczytałem tę książkę trzy razy. To bardzo ciekawa i inspirująca historia. Porady, którymi dzieli się autor, wydają się z pozoru proste, wręcz trywialne. Kiedy jednak dociera do mnie, że one zaprowadziły go do takiego sukcesu finansowego, to od razu chcę wypróbować ich skuteczność.
Dariusz Puzyrkiewicz, www.dynanet.pl
Wszystkie książki biznesowe, z jakimi miałam kontakt do tej pory, były dobre dla księgowych, ale nie dla mnie. "Truskawkowy Milioner" jest inny. Nigdy nie myślałam, że o pieniądzach, biznesach i finansach można pisać w tak przystępny sposób...
Jolanta Kulawik, Studium Języków Obcych w Opolu
Właśnie skończyłem czytać "Truskawkowego Milionera" i wiem, że moje poszukiwania książki w Internecie nie poszły na marne. Na moje szczęście autor nie zaserwował kolejnego poradnika z cyklu "Jak zarobić milion dolarów w tydzień".
Książka umocniła mnie w przekonaniu, że nie można się poddawać pomimo porażek, z każdej należy wyciągać wnioski, dzięki temu nabieramy doświadczenia. Jak mawiał Niels Bohr: "Ekspert to człowiek, który popełnił wszystkie możliwe błędy w swojej dziedzinie"
Łukasz Dach, grafik komputerowy, www.lukaszdach.com
Gdybym miał porównać tę publikację do którejś z już obecnych na rynku - odpowiedziałbym bez wahania - "Efekt Motyla" Kamila Cebulskiego. "Truskawkowy Milioner" w przejrzysty sposób ukazuje historię ambitnego, młodego człowieka, który już w wieku 26 lat osiągnął wielki sukces finansowy. Myślę, że "Truskawkowy Milioner" podobnie jak "Efekt Motyla" bardzo szybko stanie się bestsellerem, gdyż w pełni na to zasługuje. Obowiązkowa lektura dla osób zainteresowanych tematyką motywacji, sukcesu i niezależności finansowej.
Arkadiusz Podlaski, www.podlaski.net
Książkę "Truskawkowy Milioner" przeczytałem z wielkim zainteresowaniem. Oddaje ona w sposób bardzo realistyczny drogę człowieka z ubogiej rodziny do tak zwanej niezależności finansowej. Czytając ją ma się wrażenie, że to opowieść kogoś z najbliższych, a poruszane w niej problemy i opisywane perypetie, są nie przeżyciami autora, ale naszymi własnymi.
Ta historia udowadnia czytelnikowi, że nie trzeba mieć potężnego zaplecza na start w postaci na przykład bogatego tatusia, czy wpływowego wuja, by dojść do sukcesu. Wiele prób, często nieudanych, coraz większe doświadczenie i wnioski wyciągane z porażek oraz wytrwałość w dążeniu do zamierzonego celu, to jest warunek sukcesu. Polecam książkę jako bardzo pouczającą lekcję dochodzenia w życiu do czegoś więcej niż tylko to, co serwuje otoczenie.
Robert Grabka, przedsiębiorca